[Miejsce na zdjęcie — do uzupełnienia]
Jak psujemy sami relacje?
Często myślimy, że „jakoś to będzie”. Że druga osoba się domyśli. Że jak poczekamy, to samo się ułoży.
Tymczasem milczenie to jedna z najczęstszych przyczyn rozpadu relacji – nie tylko partnerskich, ale też przyjacielskich, rodzinnych i zawodowych.
Dlaczego milczymy?
– Boimy się reakcji drugiej osoby („co jeśli się obrazi?”, „co jeśli mnie odrzuci?”)
– Reagujemy gniewem lub złością, kiedy ktoś czegoś od nas chce, zamiast powiedzieć, czego my naprawdę potrzebujemy
– Zakładamy, że „powinien/powinna wiedzieć”, jak się czujemy
– Unikamy rozmowy, bo „nie chce nam się drążyć tematu”
W efekcie frustracja rośnie. Niewypowiedziane potrzeby zamieniają się w żal, a żal w dystans. Z czasem zamiast bliskości zostaje napięcie i poczucie osamotnienia – nawet gdy jesteśmy obok siebie (na pewno znasz frazę „samotna/y w związku”).
Prawda jest taka, że nikt nie czyta w myślach. Nawet najbardziej kochająca osoba nie zgadnie, czego potrzebujesz, jeśli jej tego nie powiesz.
Zdrowa relacja to relacja, w której jest bezpiecznie mówić prawdę. To znaczy, że możemy:
– Jasno komunikować, czego chcemy (a nie tylko czego się nie chcemy)
– Mówić o tym, co nas boli lub frustruje – bez oskarżania
– Wyrażać swoje granice i potrzeby
– Tworzyć przestrzeń, w której druga osoba też może być szczera, bez strachu przed wybuchem czy odrzuceniem
Brak szczerości i otwartości to najpewniejsza droga do cierpienia i rosnącej frustracji – zarówno swojej, jak i drugiej osoby.